Wu Wei

Czasem więcej można osiągnąć nic nie robią, niż pracując 7 dni w tygodniu.

Kiedy piszę, widzę na ekranie pojawiające się kolejne litery, które tworzą wyrazy, a te układają się w zdania. To dzieje się teraz. Poprzednie zdanie to już przeszłość. Każda nowa litera, nowy wyraz to przyszłość.
Co jest teraz?
Może wszystko rozgrywa się na granicy przeszłości i przyszłości?

Odpowiedź na to pytanie nie jest na tyle ważna, by poświęcać temu życie. O wiele bardziej przydatne będzie dla nas pytanie:

Czy żyję?

Odkąd każdego dnia coraz więcej czasu żyję tym, co jest teraz, coraz częściej uczucie wdzięczności wypełnia moje myśli, serce, umysł. W każdej chwili, gdy coś naprawdę zauważam,  rodzi się nowe uczucie wdzięczności.

To jeden z bezcennych owoców życia w duchu Tao – czyli życia tu, gdzie jestem, całym sobą, swoimi myślami, uwagą, zmysłami.

Czy to trudne?
Nie. To coś naturalnego, a jednocześnie dziwnego. Gdybyśmy nie przeszli życiowej indoktrynacji, wciąż całkiem naturalnie żylibyśmy tu i teraz. Robilibyśmy jedną rzecz na raz, zamiast kilku przy okazji. Życia nie odczuwalibyśmy jako ciężar nie do uniesienia, a jako dar, szansę, radość, lekkość, zadziwienie.

Wu wei – bierz to, co jest i nie bierz tego, czego nie ma.

Czy myśląc tylko o tym, co jest w tej chwili, kiedy to czytasz, masz odczucie, że nie radzisz sobie ze swoim życiem – mówię tylko o tej chwili?

Jak pytał Eckhart Tolle: Co jest problemem tej chwili?

Nie całego dnia, nie tygodnia, miesiąca, czy całego twojego życia? Przecież istnieje tylko ta chwila.
Czemu więc umysł wciąż podrzuca nam problemy z przeszłości i obawy dotyczące przyszłości?
Przecież przyszłość tworzy się dziś, teraz i budowana jest z tego, co pojawia się w każdej chwili. Gdy tego nie wykorzystamy w pełni, nasza przyszłość może nie być taka, o jakiej w głębi serca marzymy.

Taki już jest umysł. Musi mieć coś, byś się tego trzymać. Nie znosi pustki, nie znosi niewiedzy. A niewiedza to początek prawdziwego, świadomego życia. Umysł lubi nad wszystkim panować i sprawiać wrażenie, że wszystko jest pod jego kontrolą. Jest jednak zupełnie inaczej… Na szczęście jest Wu wei i Tao.

Wu wei – czym jest i w czym może nam pomóc

Wu wei - płyń z prądem życiaWu wei – to sztuka niedziałania. Nie sztuka nieróbstwa, lenistwa, wygodnictwa, wycofania i nieładu.
Gdy ją posiądziemy,  żyjemy tym, co się pojawia. Wykorzystujemy to, co jest, by budować to, co będzie. Skupiamy się na samym działaniu bez presji celu. Żyjemy radością samej drogi bez pełnego niepewności i lęku wyczekiwania kresu drogi.

Skąd mam wiedzieć, że to, co się pojawia, jest lepsze od tego, co swoim rozumem planuję, kontroluję (przynajmniej takie mam wrażenie) i co skrupulatnie realizuję?
Rozum ma ograniczony zasób wiedzy, doświadczenia, mądrości. Nie widzi tego, czego nie ma w bazie danych, w archiwum. Kiedy coś nazywa, ogranicza pełnię postrzeganego obiektu. Korzysta z tego, co już wie, zamiast otwierać się na to, co jest, co nowe, co czyste, nieskażone ludzkimi pojęciami i logiką.

Wu wei – zaufaj życiu

By w pełni żyć Tao, potrzebujemy zaufania do życia. Pewności, że to, co dostajemy, jest najlepsze. Zaufaniem możemy obdarować świat, życie samo w sobie, Boga, siły wyższe. Jeżeli świat uważamy za swojego wroga, trudno będzie mu zaufać.

W tym jednak może pomóc Theo Fisher, który dzieli się swoim doświadczeniem. Nie zawsze żył w duchu Tao. Nie zawsze cenił sobie to, co przynosiło mu życie. Przyszła jednak taka chwila, w której odkrył, że dotychczasowe życie nie jest tym, którym chce żyć. I nie chodzi o to, by uciec od tego, co robimy i zamknąć się w pustelni, w klasztorze, w górach.

Tao to życie tu, gdzie jesteśmy i zauważanie tego. Jak nauczyć się tego praktycznie?
Korzystając z wiedzy i doświadczenia autora książki “Wu Wei. Płyń z prądem życia.”

Osobiście cieszę się, że mogłem ją przeczytać. Nie jest łatwo uznać, że wszystko, co pojawia się i przypływa do mnie z nurtem życia, jest dla mnie dobre.
Jeśli jednak wypełniony jestem ufnością – życie staje się prostsze, spokojniejsze, umysł zaczyna więcej dostrzegać, mniej się bać. Jak dla mnie – same korzyści.
To, co najprostsze okazuje się tu najskuteczniejsze i przynoszące największe korzyści.

Nie jestem w stanie w pełni ukazać tu, czym jest Tao. Nawet książki tego nie zrobią. Pomogą jednak żyć tu i teraz, praktykować, obdarzać uwagą i z każdym dniem odczuwać coraz większą wdzięczność.

Gorąco polecam zarówno książkę “Wu Wei”, jak i sposób życia, który jej autor pomaga uczynić naszym. Proste ćwiczenia, wskazówki, wyjaśnienia – tak naprawdę nic więcej nie trzeba.

Tu i teraz życzę ci życia, które coraz bardziej wypełniać się będzie tym, co naprawdę jest, zamiast życia tym, co może nigdy się nie wydarzyć.

Już teraz możesz przeczytać I rozdział książki “Wu Wei. Płyń z prądem życia”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Studio Astropsychologii w 2012 r.. Rozdział do pobrania na stronie Studio Astropsychologii.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉