Gdy nie chce się zmienić – ona lub ona

Miłość zakłada wolność.

To słowa, które od lat mi towarzyszą. Niestety zapominamy o tym i nie tylko zniewalamy innych, ale i siebie. Tworzymy ramy, w które chcemy wcisnąć siebie i bliskiego nam człowieka. Mamy swoje wyobrażenia, jak coś powinno wyglądać, jak ktoś powinien się zachowywać i kiedy tylko jego zachowanie odbiega od naszej wizji, robimy wszystko, by to zmienić i skierować na prawidłowe tory, a tego nikt chyba nie lubi. Co jednak, gdy ta druga strona nie chce się zmienić?

Zmieńmy na chwilę perspektywę: przypomnijmy sobie sytuacje, w których od innych słyszeliśmy słowa wyrzutu, że nie zachowaliśmy się tak, jak powinniśmy:  że nie jesteśmy ostrożni, uważni, odpowiedzialni, szczupli, zabawni, spontaniczni, zaradni, cierpliwi, mili, wykształceni, samodzielni itd. itd. itd. Czyli nie jesteśmy tacy, jacy powinniśmy być.
Jak się wtedy czuliśmy? Czy byliśmy szczęśliwi? Czy w takich sytuacjach zastanawiamy się, jacy naprawdę jesteśmy?

Zmiany zacznij od siebie

Jeśli chcemy z miłością odnosić się do bliskiej osoby, trzeba najpierw robić to wobec siebie.

Od tego zaczyna się prawdziwa miłość bliźniego, którego kochamy jak siebie samego. Rzadko jesteśmy tej zależności świadomi. Od dzieciństwa wpajano nam, że należy być dobrym dla innych, bo to dobrze o nas świadczy.
Mało kto uczy, by być dobrym dla siebie, szanować siebie, wybaczać, troszczyć się o siebie, doceniać, cieszyć się sobą, dbać najpierw o siebie.

Człowiek, który obdarza siebie miłością,
nie będzie jej natrętnie szukał u innych,
wykorzystując ich jako sprawców swojego dobrego samopoczucia.

Jeśli wciąż jesteśmy niezadowoleni z siebie i skupieni głównie na swoich brakach, nie dostrzeżemy zalet u innych. Swoje niezadowolenie przerzucać będziemy na życiowego partnera.

Motyl - szczęśliwy na wolności.

Żyj i pozwól żyć innym

Człowiek, który pozwala sobie być takim jakim jest w związku z drugim człowiekiem, niemal automatycznie otwiera się na inność partnera. Świadom tego, że sam posiada zarówno zalety jak i wady, wnioskuje, że inni też tak mają. Uznając za fakt, że sam ma nad czym pracować, skupia się na tym, zamiast na zmienianiu na siłę innych. Zmniejsza się krytyczne spojrzenie, osądzanie, ocenianie i ciągłe naginanie innych do swoich wyobrażeń.

Gdy ktoś nie chce się zmienić, nie jest łatwo pozwolić mu być takim, jaki jest. Nie jest łatwo pozwolić też sobie na bycie właśnie takim, jakiem jestem w tej chwili.
Zastanówmy się przez chwilę:

  • Czy możemy powiedzieć całkiem świadomie, szczerze i z głębokim przekonaniem, że uznajemy siebie i zgadzamy się na siebie takich, jakimi w tym momencie jesteśmy?
  • Czy może od razu wyskakuje kilka elementów, które wg nas wymagają zmiany, z których nie jesteśmy zadowoleni, których nie chcielibyśmy ujawniać przed innymi?

System obronny sterowany przez nasz umysł i ego bojące się o swój wyidealizowany wizerunek, od razu bije na alarm, że przecież tyle jest jeszcze do zrobienia ze sobą, więc jak można się zgodzić na coś takiego, jak w tej chwili. Przecież przed nami długa droga, sporo pracy i nie można osiąść na laurach w poczuciu samozadowolenia i aprobaty.
Tylko że nasz umysł nie rozumie, że zgoda na życie a zachwyt nad jego obecnym stanem do często dwie różne sprawy.

Yes - mów tak swojemu życiu każdego dnia

Powiedz swojemu życiu TAK

Zgadzać się na swoje życie i to, jakim jest się człowiekiem w tej chwili, to ważny punkt wyjściowy do kolejnych dni i naszych wyborów, decyzji. Krokiem do poprawy relacji z kimś, kto nie chce się zmienić.

Kiedy jednak żyjemy w ciągłym niezadowoleniu z siebie i na tym właśnie się skupiamy,

  • nie widzimy tych jasnych stron,
  • przygniata nas ciężar wizji wszystkiego, co chcielibyśmy zmienić,
  • nie ma miejsca na radość z drobnostek, zadowolenia z tego, co mam teraz, choć może nie mam tak wielu rzeczy, które chciałbym mieć.

To niezadowolenie z siebie przenosi się na niezadowolenie z partnera i nieświadomie kieruje naszą uwagę na jego wady, braki, niedociągnięcia i popełniane błędy. W praktyce wygląda to mniej więcej tak:

“Jeśli nie chcesz się zmieniać, to ja ci w tym pomogę, czyli skutecznie zatruję ci życie moim ciągłym narzekaniem, krytykowaniem, docinaniem, ocenianiem, niezadowoleniem, grymaszeniem, wytykaniem błędów i niedociągnięć.”

Zaczynając pracę nad zmianą siebie bez wcześniejszej akceptacji aktualnego stanu rzeczy, żyjemy w ciągłym niezadowoleniu, bo efekty zmian nie przychodzą tak szybko, albo nie pojawiają się wcale.
Coraz mniej szanujemy siebie za to, że za mało się staramy. Rośnie niezadowolenie z siebie, złość i pretensje. A to, jak się domyślamy, bardzo łatwo przenieść na partnera.

Gdy nie chce się zmienić - listę dobrych cech noś zawsze przy sobie

Ćwiczenie czyni mistrza – zacznij już teraz

Proponuję ćwiczenie, które pomoże nam uświadomić sobie, na jakie elementy osobowości naszego partnera nie zgadzamy się i najchętniej byśmy je zmienili. Co nas w nim drażni, denerwuje w jego zachowaniu, sposobie bycia, mówienia, działania.

Ćwiczenie

Cz. 1.
Wypiszmy w wolnej chwili na kartce następujące elementy:

  • Denerwuje się, gdy …
  • Czuję złość, kiedy…
  • Chciałbym/abym, żeby ….
  • X powinien/Y powinna…
  • X nie powinien/ Y nie powinna…
  • W jego/jej sposobie bycia nie lubię…
  • Drażni mnie jego/jej…

Lista może być otwarta, by można było dopisywać nowe zakończenia, gdy coś nam się przypomni.

Część 2.
Druga część ćwiczenia polega na zrobieni drugiej listy. Człowiek to przecież nie tylko to, co nas drażni, ale też to, co sprawia, że chcemy z nim być, albo to, co sprawiało, że kiedyś go zauważyliśmy i chcieliśmy przeżyć z nim dalsze dni naszego życia. Czas by sobie to przypomnieć.

Dokończmy takie oto zdania:

  • Lubię gdy…
  • Śmieszy mnie, kiedy…
  • X/Y umie, potrafi…
  • Cenię w nim/niej…
  • Szanuję go/ją za…
  • Jestem mu/jej wdzięczny za…
  • Kocham go/ją za…
  • Szczególnie doceniam w nim/niej to, że…
  • Potrafi…

Być może uzupełnienie tej listy zajmie nam trochę dłużej czasu niż poprzedniej, ale uwierz mi, że warto.

Powyższe ćwiczenie można zastosować do każdego, z kim nie za bardzo nam się układa i kogo chcielibyśmy zmienić wg naszego wyobrażenia. Zobaczenie zarówno minusów jak i plusów pomaga zrównoważyć ilość uwagi poświęcanej poszczególnym sferom i z czasem dostrzegać więcej tego, co dobre i tworzyć w ten sposób korzystny obraz bliskiej nam osoby.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉