Zaufanie – dar i zobowiązanie

Zaufanie to z jednej strony dar, a z drugiej zobowiązanie.

Wiemy, jak łatwo go stracić, a jak trudno odzyskać, tak więc jeśli jeszcze go nie nadużyliśmy, dbajmy o niego tak mocno, jak tylko potrafimy.  Jakby od tego zależało całe nasze szczęście. Nie żartuję. Zaufanie to jeden z najważniejszych filarów każdego związku. Nie tylko małżeńskiego. Nie tylko partnerskiego. Bez zaufania trudno wyobrazić sobie zdrowe i spokojne funkcjonowanie wśród ludzi.

 

Gdy mowa o zaufaniu, pojawiają się dwa ważne pytania:

Czy zawsze mówić prawdę? Czy stawiać szczerość ponad wszystko?

Być może ten dylemat miał przed sobą niejeden i niejedna z nas. Zza każdym razem podejmowaliśmy decyzje, które prowadziły do diametralnie różnych rezultatów, z których bardziej lub mniej byliśmy zadowoleni.
To, co za chwilę powiem, potraktuj proszę jako przemyślenie, a nie jako jedyną i słuszną drogę, którą każdy powinien obrać.

Zaufanie w związku

Jeśli od samego początku wybraliśmy szczerość jako jeden z podstawowych filarów naszego związku, to nie mamy się czym martwić i przejmować. Ufamy naszemu partnerowi, a on ufa nam. Nasze szczęście jest bezpieczne.
Jesteśmy jednak tylko ludźmi i jako tacy, nie zawsze działamy świadomie. Bywa, że popełniamy błędy, których potem żałujemy przez resztę życia.

Co zrobić, gdy nadużyliśmy zaufania?

Wyjawić całą prawdę, niezależnie od tego, czy oznaczać to będzie koniec wszystkiego, czy też dostaniemy drugą szansę, która jednak nie da nam gwarancji, że bliska nam osoba zapomni to, co się stało? Przecież pamiętać to będzie przez całe życie, a w chwilach napięcia, nierzadko wyciąganie to jako najcięższe działo przeciwko nam.

Gdy pytani jesteśmy: gdzie byłeś/aś? a my z obawy przed reakcją drugiej strony mówimy to, co wg nas chce usłyszeć, to czy jest to właściwe?

Czego w takiej sytuacji się boimy?

  • naszej drugiej połowy?
  • jej reakcji wobec nas?
  • co może zrobić?
  • co może powiedzieć?
  • że od nas odejdzie?
  • że przez to, co jej powiemy, tylko się ośmieszymy?

Czego tak naprawdę boimy się w zachowaniu bliskiej nas osoby?

To pytanie nie może zostać bez odpowiedzi, jeśli chcemy nasz związek budować na zaufaniu i szczerości i zależy nam na prawdziwym szczęściu w miłości.

Prawdziwa miłość usuwa lęk, więc jeśli w naszym związku ten lęk przed kimś, kogo kochamy, jest duży, to pytanie: czy to, co nas łączy, to miłość, czy raczej pewien układ wzajemnych zależności?

Pytajmy dalej:

Czy czujemy się bezpieczni w swoim związku? Jeśli nie, to czego się boimy? Nazwijmy te lęki, zapiszmy je.
Czy można bać się kogoś, komu się ufa i kto ma do nas zaufanie? Odpowiedzmy sobie na to pytanie.
Jeśli boimy się naszego partnera, to może czas, by zapytać siebie:

  • dlaczego jeszcze z nim jestem?
  • czy to, co nas łączy, to wciąż miłość, czy może już nie?
  • jakie są fakty?
  • jaki mamy wybór?
  • co jest możliwe w tej sytuacji?

Zaufanie w związku to dar i zobowiązanie

Pytania są bardzo cenne i ważne w każdej życiowej sytuacji.

Czy ufam mojemu partnerowi? Nie pytam, czy zasługuje na zaufanie, ale czy mu ufam?

To pytanie zawiera w sobie coś głębszego: czy jestem w stanie dać mu zaufanie jako dar, bez zasługiwania, bez starania się?
Dar bezinteresowny, z którym on może zrobić co zechce, bo z chwilą, gdy mu go damy, należy do niego. Czy jesteśmy w stanie w taki właśnie sposób traktować zaufanie, którym darzymy bliskiego człowieka?

Wiem, że to trudne, bo przyzwyczailiśmy się, że na zaufanie trzeba sobie zasłużyć, zapracować, udowodnić, że jest się go wartym. Słyszeliśmy jednak stwierdzenie: druga szansa, kredyt zaufania. Wiadomo, jak trudno pożyczyć pieniądze na kredyt komuś, kto nie spłacił poprzedniego i nie jawi się nam jako osoba wiarygodna. Jednak niektórzy twierdzą, że każdy zasługuje na drugą szansę.
Owszem, może i tę zmarnować. Może i to zaufanie podeptać. Ale może też wykorzystać, a wtedy możemy być go pewni bardziej niż siebie. To znak, że docenił i odkrył wartość daru, jaki mu ofiarowaliśmy. To zaufanie jako dar.
My również je otrzymujemy i to jest dla nas zobowiązanie. Cenne prezenty warte są poszanowania i docenienia. Nie rzuca się ich w kąt przy pierwszej lepszej okazji, nie depcze, nie obrzuca błotem.
Zaufanie, które otrzymujemy, warto traktować jako coś najcenniejszego w związku i tak postrzegać to przez całe życie.

Skąd się biorą wątpliwości dotyczące zaufania?

Wątpliwości dotyczące tego, czy druga osoba dotrzymuje nam wierności i jest godna zaufania, gdy nie mamy rzeczowych podstaw by tak sądzić, często świadczą o naszym niskim poczuciu własnej wartości. Uważamy, że nie jesteśmy wystarczająco atrakcyjni, mądrzy, zabawni, wartościowi, by druga osoba chciała z nami być i nie szukała sobie kogoś na boku. Ta wątpliwość delikatnie, małymi uderzeniami, niszczy zaufanie i podsyca płomień zazdrości, podejrzliwości, posądzeń.

Zaufanie w związku - bezcenny dar

Analiza Konsekwencji Gorszego Scenariusza

Tym, którzy na poważnie traktują swój związek i pragnę przeżyć w nim niezapomniane chwile, proponuję ciekawe i skuteczne ćwiczenie, którym podzielił się MJ Demarco, autor książki “Fastlane Milionera”. Nazwał to ćwiczenie Analizą Konsekwencji Gorszego Scenariusza.
Polega na wyprzedzeniu myślą wydarzeń i analizie potencjalnych konsekwencji, jakie trzeba będzie ponieść. Każda decyzja niesie ze sobą jakieś konsekwencje.
By ustrzec się przed popełnieniem błędu, możemy skorzystać z następujących pytań:

  1. Jak jest najgorsza możliwa konsekwencja tego wyboru?
  2. Jakie jest prawdopodobieństwo takiego rezultatu?
  3. Czy to ryzyko jest do przyjęcia?

Nie musimy spisywać odpowiedzi na kartce. Wystarczy zastanowić się i odpowiedzieć w myślach. Przekalkulować, czy dane postępowanie, dany wybór może wyjść nam na niekorzyść i jakie jest tego prawdopodobieństwo.
Odpowiedzi na każde z pytań może być kilka. Wyjaśnię to może praktycznie na przykładzie pomysłu zmiany pracy.

Załóżmy, że chcę zrezygnować z obecnej pracy, bo jestem nią psychicznie zmęczony.
Jaka jest najgorsza możliwa konsekwencja tego wyboru?

  • nie znajdę lepszej
  • nie znajdę w ogóle pracy
  • nie będę mieć środków do życia
  • skończę w schronisku dla bezdomnych bo nie spłacę domu.

Jakie jest prawdopodobieństwo takiego rezultatu?

  • nie znajdę lepszej 50%
  • nie znajdę w ogóle 60%
  • nie będę mieć środków do życia 70%
  • skończę w schronisku dla bezdomnych 20%

Czy to ryzyko jest do przyjęcia?
Nie. Poszukam pracy, nie rezygnując jeszcze z obecnej. Gdy znajdę i będę mieć pewność przyjęcia i warunków, wtedy podejmę decyzję o odejściu z obecnej pracy.

Analiza Konsekwencji Gorszego Scenariusza może nam się przydać, gdy pojawi się pokusa nadużycia zaufania, jakim zostaliśmy obdarowani i chcemy skoczyć w bok. Zanim to zrobimy, dajmy sobie chwilę i zadajmy w głowie te trzy cenne pytania:

  • jak jest najgorsza możliwa konsekwencja tego wyboru?
  • jakie jest prawdopodobieństwo takiego rezultatu?
  • czy to ryzyko jest do przyjęcia?

Myślę, że po uświadomieniu sobie ceny, jaką może nam przyjść zapłacić, zrezygnujemy z tej chwili słabości i podejmiemy dobry dla naszego związku wybór, czego też szczerze życzę.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉