Czemu tak trudno przestać zmieniać innych

Czemu niesamowitego wysiłku wymaga pozwolenie im na bycie takimi, jakimi są na co dzień?

Wciąż walczę ze sobą, by przede wszystkim w myślach nie wchodzić z butami w cudze życie, sprawy, zachowanie, słowa, emocje.

To naprawdę trudne. I nawet wiem, dlaczego.

Powód jest banalnie prosty:

bo nie pozwalam SOBIE być w pełni takim, jakim jestem.

To siebie każdego dnia torturuję wymyślonymi ograniczeniami, warunkami, poprzeczkami, które znów ustawiłem zbyt wysoko, przekonaniami, że trzeba być lepszym, niż się jest w tej chwili, nawykami, które pchają mnie do stawiania innych na pierwszym planie zamiast siebie i swojego życia.

Banalny powód. Ale jak bardzo prawdziwy…

Wciąż nie możesz przestać zmieniać innych?

W pełni pozwól SOBIE być takim, jakim jesteś, a zobaczysz, ile wolności pojawi się w twoim życiu. Nie mówię, by nic ze swoim życiem nie robić. Wręcz przeciwnie: rób wszystko, co uznasz za właściwe, dobre dla siebie, pełne szacunku, miłości i prawdy.
Jeśli jednak powodem zmian będzie ciągłe niezadowolenie z siebie, nieustanna samokrytyka i brak doceniania, to wszelkie zmiany będą tak naprawdę ukrytą formą ucieczki, a życie, którego nie cierpisz, nieść będziesz w życiowym plecaku.

Wolność pojawia się wraz z prawdą i zgodą na to, co jest.

To punkt wyjścia. Fundament wszelkich twórczych zmian. To też sposób na uwolnienie innych od naszego ciągłego wtrącania się w ich życie. Kiedy zajmiesz się przede wszystkim swoim życiem pozwalając, by było właśnie takie jakie jest, inni ci podziękują.
Po pierwsze za to, że dasz im w końcu święty spokój, a po drugie, że patrząc na twoje życie, mają możliwość nauczenia się naprawdę wartościowych rzeczy.

Dbając o światło w sobie, zapewnisz go tym, którzy znajdą się blisko ciebie.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉