Ludzie mnie denerwują – co to znaczy

Lustereczko powiedz przecie, kto denerwuje mnie najbardziej na świecie…

Dziś już mało kto pyta lustro o zdanie. Gdyby tak było, bylibyśmy najlepszymi znawcami siebie samych i w końcu odczepilibyśmy się od innych i ich życia.
Zwykle to inni nas drażnią, denerwują, wkurzają, osłabiają swoją głupotą. Mało kto wpada na pomysł, by przestać w końcu zajmować się zmianą innych, a zacząć wykorzystywać ich jako lustereczka, w których sami możemy się przejrzeć.

Dlaczego ludzie mnie denerwują?

Nie wiem, jaka pora dnia jest u ciebie, gdy czytasz te słowa, ale to mało istotne.

–> Przerwij na chwilę dalsze czytanie i pomyśl, czy ktoś cię dziś zdenerwował, zirytował, osłabił swoją głupotą. Ogólnie, czy ktoś wzbudził w tobie nieprzyjemne emocje?

–> Jeśli tak, wyobraź sobie, że ma kształt lustra – taka mała zabawa w wyobraźni. Skup się na tym, co wywołało emocje. Jakie zachowanie, słowo, gest, zaniedbanie itp.?

To, co nas drażni, to wciąż są nieuporządkowane obszary w nas samych. Inni jedynie nam to pokazują, stawiają nam przed oczy. Jeśli od razu nie uda ci się odkryć, czy sedno tego zachowania obecne jest również w twoim życiu – nie przejmuj się. Bywa, że do odkrycia dochodzi z czasem. W najmniej oczekiwanym momencie. Ale bądź czujny. Jeśli oczywiści naprawdę chcesz uwolnić się od ciągłej emocjonalnej zależności od innych.

Ludzie mnie denerwują – jak wykorzystać to w praktyce.

Mamy dwa wyjścia:

1. Możemy dalej użerać się z tymi, którzy za nic w świecie nie chcą się zmienić i zatruwają nam życie,

2. Za każdym razem, gdy ktoś nas zdenerwuje, w wolnej chwili zastanowimy się, co konkretnie nas w tym człowieku poruszyło. A kiedy to ustalimy, przestaniemy skupiać się na nim, a zaczniemy szukać tego w sobie.

Już sama świadomość tego, że ja też tak myślę, czy podobnie zachowuję się wobec innych, uwalnia. Z czasem zdenerwowanie zachowaniem innych ustępuje miejsca zrozumieniu i emocjonalnej wolności. Zaczynamy myśleć: ok, rozumiem tego gościa. Sam tak czasem mam (albo miałem). Teraz wiem, że to głupota się tak zachowywać, ale to już jego problem. Ja sobie z tym poradziłem.

Im mniej uzależnienia od innych, tym więcej czasu dla siebie i miejsca na prawdziwe szczęście. I tego szczęścia sobie i tobie życzę. W końcu warte jest każdego wysiłku. Również tego, obecnego podczas odkrywania nie do końca przyjemnych stron własnej osobowości.

 

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉