Co myślimy o sobie

Zwykle zajmujemy się życiem innych. Myśleniem o innych. Jeśli już myślimy o sobie, robimy to w kontekście innych, porównując się z innymi.

Nie dzieje się tak w przypadku każdego z nas, ale chyba warto się nad tym zastanowić.

Niezależnie od tego, czy częściej myślimy o innych, czy o sobie, chyba najważniejsze w tym wszystkim jest to, co myślimy o sobie. 

Co myślimy o sobie – czas na pytania

Jeśli robimy to nieświadomie, czas, by na chwilę się zatrzymać i zadać sobie to pytanie:

  • Co myślę o sobie?
  • Co myślę o swoim dotychczasowym życiu?
  • Co myślę o swoich umiejętnościach, zdolnościach, talentach, predyspozycjach?
  • Co myślę o sobie w relacji z innymi ludźmi?

Czemu to takie ważne, przynajmniej wg mnie?
Bo od tego, co myślimy o sobie, zależy jak interpretujemy zachowanie, spojrzenia, gesty innych ludzi, z którymi mamy kontakt. Projektujemy na nich to, co sami myślimy o sobie.

Kiedy mamy o sobie kiepskie mniemanie, a nasza samoocena jest bardzo niska, trudno się dziwić, że kontakty z ludźmi budzą nasz lęk i niepewność. Boimy się, że odkryją to, co skrupulatnie ukrywamy, co spychamy głęboko w podświadomość, chowamy za zasłoną oficjalnego wizerunku, którym karmimy innych.

Czy myślimy o sobie jako przyjaciele

Jeśli okaże się, że nasze myśli o sobie nie są myślami przyjaciela,

  • który wie jacy jesteśmy i jednocześnie uznaje to i akceptuje w nas;
  • pozwala nam być takimi, jakimi jesteśmy;
  • możemy się w jego obecności czuć bezpiecznie i co ważniejsze: możemy z jego pomocą zmieniać na lepsze go, co jest tego warte, doskonalić się, zmieniać nawyki, przyzwyczajenia, przekonania,

to każda chwila poświęcona na zmianę naszego nastawienia, będzie jedną z najlepiej wykorzystanych.

Zróbmy to w atmosferze miłości, zrozumienia i wsparcia. Nie krytyki, oceniania i osądów.

  • Co myślę o sobie w tej chwili?
  • Jakie uczucia budzą we mnie te myśli?
  • Jakie przekonania stoją za takim sposobem myślenia o sobie i skąd pochodzą?
  • Możemy odpuścić sobie szukanie odpowiedzi, uznając że jest dobrze tak, jak jest. Ale nieświadome życie jest życiem bezmyślnym, a nie to jest jego istotą.

To, co myślimy o sobie, świadczy o naszej miłości

Myśleć o sobie bardzo dobrze, to oznaka prawdziwej miłości siebie, połączonej ze zrozumieniem i życzliwością. Tego właśnie jesteśmy warci.

Może zamiast oczekiwać tego ze strony innych, zacznijmy od siebie. Kiedy naprawdę damy sobie to, co najlepsze, wtedy wolni będziemy od ciągłego wyczekiwania akceptacji, uznania, zrozumienia ze strony innych.

A życie w wolności, miłości, poczuciu bezpieczeństwa, to życie szczęśliwe. Warte naszego wysiłku, zaangażowania, czasu i uwagi, by takim właśnie je uczynić. 🙂

Jeśli uważasz, że warto - podaj dalej ;)