Kiedy poznam prawdę, stanę się wolny

Niektóre słowa docierają do nas na różne sposoby i w różnym czasie.

Są wśród nich takie, które z umysłu do serca przebyły długą drogę i to niejeden raz. Zawsze były prawdą na miarę nas samych: naszego rozwoju, świadomości, dojrzałości i otwartości.

Od wielu lat znane mi są słowa Jezusa: Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

Poznamy prawdę, a ona sprawi, że będziemy ludźmi wolnymi.

Co jednak, jeśli w tej chwili żyjemy w wolnym kraju i sami możemy nazwać siebie ludźmi wolnymi? Mamy dom, pracę, przyjaciół…

O jakiej niewoli można tu mówić?

Czytam właśnie książkę Beaty Pawlikowskiej “Księga kodów podświadomości” i przed chwilą to, co znane mi było od lat, spłynęło z umysłu do serca:

Kiedy poznam prawdę, stanę się człowiekiem w pełni wolnym. Wiesz o jakiej prawdzie mówię?

O Bogu?  O świecie? O śmierci? O miłości?

Nie.

Wolnym stanę się wtedy, gdy poznam prawdę o… SOBIE. Kiedy dotrę do sedna tego, KIM naprawdę jestem. Nie KIM MYŚLĘ, że jestem.

Beata Pawlikowska pisze:

“(…) jeżeli twoja podświadomość będzie przekonana o tym, że jesteś wartościowym człowiekiem, który ma prawo  szukać takiego miejsca w życiu, które będzie mu w pełni odpowiadało, to nie będzie ci podsuwała strachu przed zmianą, tylko będzie zachęcała do odwagi, żeby spróbować czegoś nowego. Będzie ci dodawała siły, zamiast ją odbierać. Będzie cię motywowała pozytywnie zamiast cię straszyć. Rozumiesz?”

Prawda prowadzi do wolności. Wolność oznacza, że zamiast strachu pojawia się Miłość. Tam, gdzie jest Miłość, jest szczęście, radość, spokój i wszystko, co sprawia, że naprawdę chce nam się żyć.

Jeśli uważasz, że warto - podaj dalej ;)