Dobrzy nauczyciele – kim są

Dobrzy nauczyciele – nie każdy miał szczęście ich spotkać.

Różnych mieliśmy nauczycieli w życiu. Nie tylko tych w szkole. Jednych pamiętamy do dziś, inni już dawno zniknęli w otchłani przeszłości.

Których zapamiętujemy? Tych naprawdę dobrych i tych naprawdę kiepskich. Zimnych lub gorących. Rzadko letnich, byle jakich, szarych i bez wyrazu.

Teoretycy i praktycy. To inny sposób na pozostanie w pamięci potomnych.

Gdy słuchaliśmy tych pierwszych, mieliśmy być może wrażenie, że to ktoś inny pisał im właśnie wypowiadane słowa.

Nie każdy jednak, kto czytał z kartki był teoretykiem. Może czytał, bo nie chciał pominąć żadnego szczegółu, ale tak czytał, że kiedy zamykaliśmy oczy, dalibyśmy głowę, że mówi z pamięci, z przekonaniem, pewnością w głosie.

Ci drudzy to często pasjonaci tematu, którym dzielili się z uczniami, studentami, słuchaczami. Ich oczy płonęły, ręce w energicznej gestykulacji uzupełniały to, co wypowiadały usta.

Dobrzy nauczyciele są w każdym z nas

Przy okazji tych powrotów do przeszłości, warto zastanowić się, jakim nauczycielami jesteśmy dla innych…

Jakie prawdy przekazujemy i jak to robimy? Czy jesteśmy teoretykami, którzy bez przekonania wtłaczamy coś, do czego sami nie jesteśmy przekonani, ale od lat trwamy przy prawdach przyjętych od innych?

Może jednak stać nas na nieustanne weryfikowanie tego, czym żyjemy i co przekazujemy przy użyciu słów, emocji, sposobu życia, by być dobrym i długo pamiętanym nauczycielem?

Dobrzy nauczyciele, pasjonaci, zaangażowani całym sobą w to, co przekazują innym, świadomi odpowiedzialności za słowa, przekazywane treści. Wiedzą, że to wszystko może mieć wpływ na życie innych ludzi. Nieraz bardzo duży wpływ.

Nic nie da się zrobić na siłę. Dobrego nauczyciela też nie sposób udawać zbyt długo,  o ile w ogóle można bez szybkiego zdemaskowania.

Stąd wniosek, by ważyć słowa, wyrażane emocje, działania. Być prawdziwym.

Jeśli mamy zaszkodzić, to przemilczmy. Jeśli możemy komuś pomóc, nie bójmy się podzielić tym, co ważne. Bądźmy gorący, a nie zimni, albo letni jako życiowi nauczyciele.

To zachęta, jak zawsze, bo przecież wybiera i decyduje każdy sam.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉