Droga do marzeń nie jest zwyczajna

Warto wiedzieć, że droga do marzeń nie jest zwyczajna.

Może gdybyśmy od samego początku swojego istnienia na ziemi nauczyli się zdrowego i prawdziwego sposobu życia, ich realizacja byłaby czymś naturalnym, normalnym, lekkim i przyjemnym. Owszem, pojawiałyby się takie, czy inne przeszkody, ale zamiast strachem, reagowalibyśmy spokojem i pewnością, że niezależnie od tego, co będzie się działo, i tak sobie poradzimy.

Zwykle jednak nasz start i pierwsza część życia, kiedy nasiąkamy wszystkim jak gąbka, nie należy do udanych, prawdziwych i uczących poruszania się po wszystkich uliczkach tego świata i radzenia sobie z tym, co może nas w życiu spotkać.

Teraz, gdy jesteśmy dorośli, wciąż mamy swoje marzenia o lepszym, piękniejszym, bogatszym i spokojniejszym życiu. Tylko jakoś trudno o ich realizację. Wydają się czymś tak odległym, że droga do nich nigdy nie zostaje przez wielu z nas przebyta. Boimy się rozczarowań, dlatego nawet nie próbujemy. Zgadzamy się na brnięcie, zamiast zdecydować się na codzienne kroczenie po nieznanym. Boimy się zmian. Wolimy to, co znamy, choć daleko temu do ideału, a tym bardziej do życia naszych marzeń. To jednak wydaje się bezpieczniejsze i bardziej przewidywalne.

Droga do marzeń prowadzi przez przepaść

Dziś, gdy zastanawiałem się swoją drogą i wieloma próbami osiągania różnych celów w niełatwych, życiowych warunkach, pojawił się pewien obraz.

Dotarło do mnie, że nasze cele, marzenia i plany są po drugiej stronie przepaści. My po jednej stronie, gdzie jest nasz dom, praca, rodzina, codzienność. Nasze marzenia po drugiej. Nad przepaścią rozciąga się wąską i długa kładka bez poręczy.
Każdy, kto zdecyduje się wyruszyć w stronę swoich marzeń wchodzi na kładkę i… często spada. Na szczęście – jak w grze – możemy zaczynać ponownie. Jedynym minusem tych szans jest to, że za każdym razem zaczynamy od początku. Znów stajemy na skraju przepaści, stawiamy pierwszy krok i… znów spadamy.

Im więcej razy spadniemy, tym trudniej nam wejść ponownie, bo w głowie coraz głośniej coś nas do tego zniechęca: Nie uda ci się. Po co się męczyć. Przecież próbowałeś tyle razy. Męczyłeś się tyle dni, wierzyłeś, że ci się uda, starałeś i… znów spadałeś z kładki. Odpuść sobie. Marzenia są po to, by marzyć, by mieć coś, co pomoże lepiej się poczuć w codziennym, szarym życiu…

Droga do marzeń wymaga skupienia

Niewielu odkryło, że najważniejszym w dotarciu do celu, w spełnieniu marzenia jest nasze skupienie.
Kiedy stawiamy pierwszy krok na kładce nad przepaścią odgradzającą nas od celu, potrzebna jest nasza totalna koncentracja na tym jednym kroku, który stawiamy w tej jednej chwili. Nie w przyszłości. Nie w przeszłości. Stawiamy go tu i teraz. Oklepane, prawda? Znów to wałkowanie życia Tu i Teraz.

Jeśli jesteś tym zmęczony, odpuść sobie dalsze czytanie.

Jeśli jednak chcesz spróbować jeszcze raz, to skup się. Jutro nowy dzień. O czym teraz myślisz? Jak go widzisz? Gdzie w tym wszystkim, co planujesz, co cię czeka, co masz do zrobienia, jest twój cel, twoje marzenie?

Jeśli chcesz osiągnąć cel, skup się na każdym kroku, który stawiasz dziś, teraz. Myśl o celu, ale cały bądź tu i teraz. W tym, co robisz. W pracy. W drodze. Na zakupach. W pubie. Podczas kolacji. W czasie rozmowy. Bądź tu i teraz. Myśl o celu, myśl o marzeniu. Zrób z tego tapetę do wszystkich zdarzeń każdego dnia.

Na drodze do marzeń każdy krok jest ważny

Pamiętaj.
Każdy krok jest ważny i potrzebuje twojej 100% uwagi. Będzie wiało, będą chcieli cię wytrącić z równowagi, zniechęcić do dalszej drogi, wciągnąć w walkę o rację dotyczącą bzdur i tego co dla ciebie ważne. Pomyśl wtedy, co jest dla ciebie najważniejsze: czy mieć rację, czy być szczęśliwym? Czy udowadniać komuś, że nie jesteś wielbłądem, czy może zająć się czymś, co pomoże ci postawić kolejny krok nad przepaścią?

To są nasze wybory w każdej chwili. Nie co jakiś czas. Ci, co dbają o swój cel i marzenia co jakiś czas, co jakiś czas spadają i muszą zaczynać od początku. A życie biegnie, czas ucieka, Twoje marzenia czekają na ciebie…

Codziennie można zacząć od nowa. Dziś również. Teraz. Tu, gdzie jesteśmy zaczyna się nowy dzień reszty naszego  życia. Tu zaczyna się droga do marzeń.

Zrób swój pierwszy krok

Pomyślmy o naszym największym marzeniu i zróbmy pierwszy krok. Potem następny. Tu i Teraz – to być albo nie być dla naszego marzenia: dla jego spełnienia lub pozostania w świecie niespełnionych marzeń.

Myślę, że wiesz, co wybrać 😉

Do zobaczenia po drugiej stronie przepaści!

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉