Poranna kawa

Jak niewiele trzeba, by coś nowego odkryć. Wystarczy zwykła ( dobra) poranna kawa.

Bo w życiu jest jak z kawą.

Doświadczamy każdego dnia różnych sytuacji i dość łatwo je oceniamy, jako dobre, złe, szczęśliwe, korzystne, pechowe itd. itd. Nie zastanawiamy się przy tym zbytnio, czy mamy rację, czy nie. Działamy pod wpływem chwili, korzystając ze skojarzeń powstałych na podstawie tego, co przeżyliśmy już kiedyś, a co było podobne.

A przecież mogliśmy przez to stracić tyle możliwości, szans, by przeżyć coś dobrego i wartościowego. Często reagujemy jak człowiek, który nigdy w życiu nie widział kawy. Zna tylko smak czystej i brudnej wody. Nic innego dla niego nie istnieje. Brudną wodę wylewa, czystą pije  i używa na co dzień.

Proste. Dobre – złe, szczęście – nieszczęście. Białe – czarne. Nie trzeba się wiele zastanawiać. Wystarczy dopasować do tego, co się już wie i dokonać właściwego wyboru : kawę trzeba wylać. To przecież brudna woda. Czyżby?

Świadome życie to wybory, nie bezmyślne reakcje.

Gdy coś na pierwszy rzut oka wygląda na złe – niekoniecznie takim musi być. Nie mówię, że nie. Ale najczęściej to mylna ocena i tak oto zamiast wypić dobrą życiową kawę, wylewamy ją  bez chwili zastanowienia, tracąc przy tym szansę na odkrycie prawdy.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉