Przestaw swój umysł

Umysł – do czego możesz go dziś wykorzystać

Wyobraź sobie, że w głowie masz zwrotnicę na torach, po których porusza się twoja lokomotywa. Ty stoisz za sterami i każdego dnia masz możliwość wybierania jednej z dwóch dróg – tej, na której spodziewasz się wszystkiego, co dla ciebie najlepsze i drugiej, na której zamartwiasz się o wszytko, co czeka cię w kolejnych godzinach.

To, którą drogę wybierzesz, zależy od ciebie i …zwrotniczego. Tyle tylko, że zwrotniczy i ty, to ta sama osoba. Masz więc możliwość przestawienia zwrotnicy w każdej chwili i to wiele razy. Pod warunkiem, że o tym wiesz. Jeśli żyjesz nieświadomy swoich możliwości, wciąż miotany będziesz przez pędzące przez umysł myśli i targany przez emocje. Zamiast wybierać, będziesz reagować na to, co ci się przydarza. To, co na zewnątrz ciebie, kierować będzie tobą, zamiast na odwrót.

Gdy już przeczytałeś te słowa, sytuacja uległa zmianie. Teraz już WIESZ, że możesz przestawić zwrotnicę i wybrać drogę, którą w ciągu dnia będziesz podążać.

Ćwiczenie umysłu czyni mistrza

Już dziś, albo jutro od pierwszych chwil po przebudzeniu, możesz przestawiać swój umysł na spodziewanie się najlepszego. To sprawi, że zamiast lęku, pojawi się ekscytacja i zaciekawienie.
Zakładając, że wszystko, co nas w życiu spotyka, jest dla nas dobre, korzystne i prowadzi do czegoś jeszcze lepszego (choć w danej chwili możemy zupełnie tego nie widzieć i nie pojmować, jak to w ogóle możliwe), mamy szansę stać się prawdziwymi twórcami swojej rzeczywistości. Takiej, które naprawdę nas ucieszy i pomoże wszystko wypełnić szczęściem.

Trzeba tylko trochę poćwiczyć. Zwrotnica na początku będzie bardzo oporna. Długo nie używana, nieco zardzewiała. Ale dasz radę. Jeśli będzie ci bardzo zależeć na szczęśliwym życiu każdego dnia, znajdziesz w sobie wystarczająco dużo sił i determinacji, by rozruszać zdolność świadomego wybierania tego, czego naprawdę chcesz.

To jak robienie brzuszków, gdy dopiero zaczynamy przygodę z ćwiczeniem naszego ciała. Nie przychodzi nam to lekko. Tak samo jak przebiegnięcie 10 km. Ale z każdym dniem idzie coraz lepiej. Przychodzą chwile kryzysów i zniechęcenia, ale jeśli wiemy, dlaczego to robimy, to ma to szanse na powodzenie i bieganie może stać się naszym codziennym rytuałem, pozytywnie wpływającym na nasze życie.

Tak samo jest ze świadomym kierowaniem myśli:

  • na to, co dobrego może ci się dziś przydarzyć,
  • jak dobrze może ci pójść to, co zamierzasz,
  • jakie niespodziewane dobre nowiny dziś otrzymasz,
  • jaki prosty sposób przyjdzie ci do głowy na rozwiązanie aktualnego problemu z… itd. itd.

Gra warta jest świeczki.
Przynajmniej jeden dzień możesz tak właśnie przeżyć, a potem – podejmiesz decyzję, czy chcesz to robić przez całe swoje życie:)

Jeśli uważasz, że warto - podaj dalej ;)