Gdy nie wiem, dlaczego mi nie wychodzi

“Zanim  człowiek się zaangażuje,waha się, rozważa możliwość wycofania się i zawsze jest nieskuteczny. Jest pewna podstawowa prawda, która dotyczy wszelkich aktów inicjatywy (i twórczości), i której nieznajomość zabija niezliczone idee i wspaniałe plany – w chwili, gdy człowiek naprawdę się zaangażuje, opatrzność zaczyna mu sprzyjać. Decyzja pociąga za sobą cały szereg zdarzeń, dochodzi do zupełnie nieprzewidywalnych wypadków i spotkań, pojawia się pomoc materialna,o której  wcześniej człowiek nawet nie marzył.”

W. H.  Murray – z wyprawy w Himalaje

Gdy zapominam, dlaczego mi nie wychodzi to, co robię, wracam do tego tekstu. Jest bardzo prawdziwy. Jedni nazywają to prawem przyciągania. Inni płynięciem z nurtem życia. Niezależnie od nazwy, chodzi o to samo.

Kiedy nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy, nic nie dostajemy, bo świat i życie, również nie wiedzą, w czym mają nam pomagać. Rozproszona uwaga prowadzi do rozproszonych wyników. Dużo szumu, mało konkretów. A my dziwimy się, czemu znów nam nie wyszło, coś, co wydawało się tak wspaniałe… na początku. Potem nasze zaangażowanie osłabło, pojawiły się nowe, wydawać by się mogło, ciekawsze pomysłu. Energia, którą zasilaliśmy pierwszy projekt, została przeniesiona na inny. Pierwszy usechł, a drugi jeszcze nie zakwitł. My zaś, kolejny raz bliscy byliśmy zniechęcenia. Bo przecież znów nie wychodzi to, czym zajmowaliśmy się z takim zaangażowaniem.

Posiedźmy chwilę z tym cytatem. On naprawdę może nam pomóc połączyć się z siłami życia, które zawsze są po naszej stronie, gotowe zaangażować wszystkie swoje mechanizmy, by powiodło się nam jak najlepiej. Byśmy byli naprawdę szczęśliwymi ludźmi.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉