Bądź jak magnes, by przyciągać szczęście

“Człowiek, który polega na sobie, myśli pozytywnie, jest optymistą i podejmuje pracę z wiarą w sukces, działa jak magnes. Przyciąga ku sobie twórcze moce wszechświata.”

Norman Vincent Peale

Można ten cytat przeczytać, uznać, że to wszystko jest mi znane i… szukać dalej mądrościowych fajerwerków. Lubimy przecież nowości. Chłoniemy książki, uczestniczymy w seminariach i warsztatach i przez chwilę czujemy się super. Wypełnieni energią motywacji do działania, przebudowywania swojego życia, realizowania nowych projektów, by już wkrótce to porzucić i wrócić do tzw. normalności. Bo nie jest łatwo przyciągać szczęście.  Można wiele mówić, co by się chciało, ale by stać się magnesem, trzeba czegoś więcej.

Warto więc zadać sobie kilka cennych pytań i poszukać odpowiedzi:

  • Czy polegam na sobie i wierzę w siebie, w swoje możliwości?
  • Czy myślę pozytywnie o tym, co robię, co mnie spotyka, o przyszłości i jestem do tego nastawiony optymistycznie?
  • Czy robiąc cokolwiek, mam w sobie wiarę w sukces – choćby ten najmniejszy?

By przyciągać szczęście, potrzebne jest świadome myślenie, mówienie, odczuwanie, wizualizowanie i działanie. Czyli świadome życie.

Z każdym tak przeżytym dniem, nasz wewnętrzny magnes rośnie w siłę, a na drodze zaczyna pojawiać się coraz więcej sprzyjających okoliczności. Bo szczęście jest wszędzie, ale dostrzec umie je tylko ten, kto sam już jest szczęśliwy. Wtedy niewiele mu potrzeba, choć wiele posiada. Nie myśli o tym, by przyciągać szczęście. On sam rozbudza je w sobie, stając się magnesem na to, co dla niego dobre i korzystne. Tak jak oświecony nie mówi o tym, że jest oświecony. Żyje tym w każdej chwili i każdy, kto go spotyka, czuje to całym sobą.

Gdy przemyślimy odpowiedzi na zadane przed chwilą pytania, odkryjemy, że też możemy przyciągać szczęście. Z każdym dniem coraz więcej i więcej. Wszystko po to, by w sposób wspaniały i niepowtarzalny przeżyć swoje życie.

 

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉