Jak się nie martwić

“Nie ma się czym martwić”

Jesteś bezpieczny, a wszystko znajduje się pod doskonałą kontrolą boskiej opatrzności i wszechobecnego porządku.
Dzięki myślom i uczuciom pełnym miłości sytuacja zostanie rozwiązana w najlepszy możliwy sposób i bez wysiłku.

dr Doreen Virtue “Karty Przesłania Aniołów każdego dnia inne.”

Wiele dalibyśmy, by ktoś powiedział nam, jak się nie martwić. Przecież tyle jest codziennie powodów, tyle znaków zapytania, a my wciąż nie wiemy, jak z tym wszystkim sobie poradzić. W końcu nie jesteśmy super bohaterami, a nasze życie wciąż nie jest bajką z dobrym zakończeniem.

Nie bez powodu zacytowałem dziś Doreen Virtue. Lubię jej anielskie liczby, anielskie karty – pełne radości, optymizmu, motywacji do działania, spokoju i wsparcia.
Czy rzeczywiście anioły mogą do nas przemawiać w ten sposób. A czemu nie? Przecież w jakiś sposób muszą do nas dotrzeć. Jeśli brakuje nam czasu, by się wyciszyć i wsłuchać w ich głos, to może przez drugiego człowieka, który spisał słowa pełne światła i pokoju.

Pytanie: Czy uznajemy w swoim życiu obecność aniołów? A jeśli tak, czy pamiętamy o nich? Nie chodzi o klepanie pacierza – często bezmyślne i z poczucia obowiązku, ale o świadome obcowanie z aniołami.

Jak się nie martwić - wsparcie anioła

Spokój i poczucie bezpieczeństwa bierze się z ufności.

Jeśli nie ufamy życiu, światu, Bogu, aniołom, a nawet sobie, to jak się nie martwić. Przecież zostajemy ze wszystkim sami, jak palec. A nasze ramiona mają ograniczony udźwig.

Tylko ten, komu ufamy i wiemy, że mam moc nas wesprzeć, ochronić nas i wskazać drogę, może uwolnić nas od zmartwień, a jego słowa: Nie ma się czym martwić – będą miały dla nas znaczenie i wypełnią nasze serce spokojem. Dlatego warto

 Zmartwienia nie niosą ze sobą niczego dobrego. Wysysają z nas energię i tworzą magnetyczną siłę, która przyciąga do nas jeszcze więcej tego, o co moglibyśmy się martwić. Są jak z głębi serca płynąca modlitwa, tyle że nie o to, czego naprawdę chcemy.

Zamiast się martwić, czas skupić się na szukaniu rozwiązań.

Nie samemu, ale ze wsparciem aniołów. Nie musimy wszystkiego robić sami. Nawet super bohaterowie korzystają ze wsparcia. Wiem, że łatwo pisać o tym, jak się nie martwić, a trudniej żyć tym na co dzień. Od czego jednak mamy zdolność wyboru: myśli, słów, wyobrażeń i tego, czy chcemy wszystko robić sami, czy poprosimy o pomoc.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉