Boczny wiatr w drodze do celu

Boczny wiatr w drodze do celu – ten, kto choć trochę miał styczność z Biblią, wie, co mam na myśli.  Zna bowiem opis zdarzenia o Piotrze kroczącym po wodzie w stronę łodzi, którą płynął Jezus.

Jeśli idziesz, rób to świadomie

Osobiście lubię ten obraz, bo pokazuje codzienność naszego życia. Ludzi, którzy świadomie zmierzają do określonego celu. Piszę “świadomie”, bo wtedy nasza uwaga skierowana jest nie tylko na cel, ale na wszystko, co dzieje się podczas stawiania kolejnych kroków.

Boczny wiatr niemal zawsze pojawi się na naszej drodze, przyjmując najprzeróżniejszą postać. Właściwie nieważne jaką. Ważne, byśmy byli tego świadomi i umieli to zaakceptować, nie tracąc z oczu swojego celu. Nawet, jeśli na chwilę zwieje nas z obranego kursu, to wiedząc, dokąd zmierzamy, możemy wrócić na wcześniejszy szlak.

Jak ważny jest dla ciebie twój cel?

Im ważniejszy jest dla nas nasz cel i im bardziej jesteśmy przekonani o tym, że chcemy go osiągnąć, tym mniejszy wpływ mają na nas przeciwności, które się pojawiają.
Podczas drogi emanować będziemy taką energią, w naszych oczach będzie tyle światła, a w zachowaniu tyle zdrowej pewności siebie, że coraz częściej spotykać będziemy na swojej drodze korzystne warunku.

Gdy dodamy do tego przekonanie:

“Wszystko, co pojawia się na mojej drodze jest dla mnie korzystne,
a świat, ludzie i okoliczności “spiskują” na moją korzyść”

to nasze  życie ulegnie radykalnej zmianie na lepsze.

Boczny wiatr w drodze do celu – błogosławieństwo, czy przekleństwo

Nikt nie mówi, że życiowe kroczenie po wodzie jest proste. Nikt też na pewno nie może z pełnym przekonaniem stwierdzić, że jest niemożliwe. Wiedzą to ci, którzy niejeden boczny wiatr przetrzymali i są dziś pewni, że było warto. Boczny wiatr w ich życiu, tak naprawdę pomógł im oczyścić się z nijakich celów i niewartych zachodu pragnień.

Cóż.

Życzę wytrwałości, wiary i jak soczewka skupionej na celu uwagi. Niech boczny wiatr stanie się miłą dla zmęczonego ciała ochłodą, a słońce oświeca każdy krok.

Podziel się, jeśli uznasz, że warto 😉