Czego chcę w życiu

Nie wiedząc tak naprawdę, czego chcę w życiu, kiedyś szybciej się zniechęcałem.

Sporo ostatnio czytam, sporo piszę, rozmawiam, dyskutuję, konfrontuję to, o czym przeczytałem. Wychodzi na to, że są słowa, które sprawdzają się niezależnie od tego, czy to rzeczywistość amerykańska, europejska, czy azjatycka.

Wszędzie, gdzie mieszkają ludzie jedno wg mnie jest wspólne:
Jeśli naprawdę wiem, czego w życiu chcę, jeśli określę  naprawdę dokładanie, i gdy to pragnienie wyjdzie z mojego serca, to prędzej czy później, osiągnę cel, spełnią się moje pragnienia.

O ludziach sukcesu mówi się różnie, ale ja często kojarzyłem ich z tymi, którzy mają mnóstwo forsy, bogate życie, są właścicielami wielkich firm.

Sukces jest bardziej osiągalny, gdy wiem, czego chcę w życiu

Czy rodzice, których dzieci są w życiu szczęśliwe, kochane, idące drogą swoich pragnień i marzeń, nie mogą powiedzieć, że odnieśli sukces? Na pewno mogą.
Czy bezdomny, który zdecydował się skończyć z takim życiem, jakie do tej pory prowadził i zabrał się za siebie, wychodząc z dołka, żyjąc może skromnie, ale na własnym skrawku ziemi – czy on odniósł sukces? Na pewno tak.

Sukcesy nie muszą być od razu wielkie. Mnie cieszą te małe, odnoszone na początku drogi, zmagań ze sobą i okolicznościami.
Uczę się cieszyć tymi małymi krokami, o których łatwo się pisze, ale trudniej stawia.
Każdego dnia coraz bardziej dociera do mnie, co mi pomaga w tym,  że wciąż idę, choć tyle było na mojej drodze niepowodzeń. Pomagam mi to, że coraz wyraźniej wiem, czego chcę w życiu. Znam swój cel.

Cel – jak ważny jest dla ciebie

Kiedyś lekceważyłem jego rangę. W książkach, które czytałem, często pojawiało się to słowo i jego ważność w życiu. Ja jednak myślałem, że wystarczy pozytywnie myśleć, afirmować, składać prośby i czuć  się dobrze, a reszta sama przyjdzie.
Tylko jaka reszta? Tu pojęcie mojego celu też było mgliste.  Niby wiedziałem, czego chcę ( dużo kasy i zero problemów; może jeszcze dom i dobry samochód). Nie myślałem o tym w kategoriach małych kroków, ale raczej w stylu – fajnie by było wygrać w lotto, bo przecież normalny sposób na osiągnięcie tego wszystkiego graniczy z cudem. Sceptycznie podchodziłem do wyznaczania celów.
Teraz widzę, że to był błąd.

Mieć cel i wiedzieć, czego chcę w życiu, to być jednocześnie silnym na wszystkich jego płaszczyznach. Nawet jeśli przychodzi zniechęcenie, zwątpienie, poczucie chwilowej porażki, nie poddaję się i nie załamuję tak łatwo jak kiedyś. Wracam w myślach do celu i powoli wstaję.  Dla mnie to niesamowite źródło siły i motywacji.

Dwa ważne pytania w drodze do celu

Człowiek zdolny jest do naprawdę wielkich rzeczy, do wielkich poświęceń, ale musi najpierw wiedzieć: “po co?” i “dlaczego?”.
To chyba jedne z najważniejszych pytań, jakie warto sobie w życiu  zadać. Bez nich, życie można rozmienić na drobne i nie dojść nigdzie. Może utkwić jedynie w ślepej uliczce, bylejakości i zgorzknienia.

Gdy znajdziesz cel, pytaj
dlaczego chcesz tam dojść,
po co tam chcesz iść
i co możesz już dziś zrobić, by tam dojść.

Szczęście to nie cel do którego się dąży, ale droga dążenia.
Bo cel główny to mnóstwo codziennych punktów, do których docieramy, łącząc je w jedną linię. Ta linia tworzy jednocześnie niesamowity, piękny, niepowtarzalny obraz naszego  życia.
Wystarczy połączyć linię, pokolorować miłością, radością, dumą z siebie i radością z życia i arcydzieło gotowe.

Jeśli uważasz, że warto - podaj dalej ;)