Jak nie zniechęcić się w drodze do celu

Zasada 9.

Podziel swoją drogę na małe etapy.

Nie zmęczysz się i częściej będziesz mógł świętować radość z ich ukończenia.

Ustalając sobie cel, którym jest posiadanie miliona złotych, gdy na koncie ma się tylko długi – to dość zniechęcająca wizja. Przecież najpierw musisz spłacić tych ….tysięcy, by potem piąć się od zera w górę, aż dojdziesz na szczyt – okrągły milion.

Dlatego chyba tak mało jest milionerów. Mało kto porywa się na osiągnięcie celów, które na zawsze pozostają w świecie marzeń. Jedyne na co niektórych stać, to wypełnienie kuponu lotto i mała nadzieja, że może tym razem to ja. Ta chwila jednak nie nadchodzi, potęguje się frustracja, coraz większe finansowe dno… .:

By cel nie przerósł ciebie, ale byś ty stał się większy od niego, musisz go trochę pociąć.

Kiedy zechcesz przejechać na rowerze z Krakowa do Gdańska, logicznym wydaje się, że trzeba podzielić trasę na mniejsze etapy, bo najzwyczajniej w świecie nie wyrobisz kondycyjnie i osiągnięcie celu będzie trzeba przesunąć w czasie. Jeśli w ogóle uda się go osiągnąć, bo zniechęcenie porażką może wziąć górę.

Jedynie przez podzielenie długiego etapu, bardzo dużego celu, marzenia, pragnienia, jesteśmy w stanie zrealizować nasze zamiary. Krok po kroku, tym razem bardzo małym kroku. Jak kobieta w szpilkach.

“By posuwać się naprzód, najpierw trzeba wyruszyć. By zaś wyruszyć, trzeba podzielić złożone, przytłaczające zadania na małe, możliwe do wykonania kroki, po czym zacząć od pierwszego.”

Mark Twain – słynny amerykański pisarz i satyryk.

Jest kilka sposobów na podzielenie dużego celu na wiele mniejszych.

  1. Możesz zakupić książkę lub podręcznik, który krok po kroku pomoże ci dojść do obranego celu ( np. posługiwanie się obcym językiem w stopniu perfekcyjnym – przy starcie od zupełnego zera)
  2. Zamykając oczy, wyobraź sobie, że już osiągnąłeś cel. Popatrz następnie wstecz i spróbuj odkryć, co musiałeś zrobić, krok po kroku, by dojść właśnie do tego miejsca, do tej chwili

Jeśli nie wiesz jak, nie martw się. Nie tylko ty. Kiedy staniesz przed niewiadomą, nie bój się prosić tych, którzy wiedzą. Proś o wskazówki. Szukaj pomocy za darmo, bądź za pieniądze. Szukaj  i pytaj, aż ustalisz rzeczywisty plan działania, który pozwoli ci bez marnowania energii i czasu dojść do wyznaczonego celu.

Niech to będą konkrety:

  • Ile pieniędzy potrzebujesz na start?
  • Jakie umiejętności musisz zdobyć?
  • Z kim wejść w układ?
  • Kogo zwerbować do wspólnego projektu?
  • Jakich nawyków trzeba będzie się pozbyć, by nie hamowały marszu ku zwycięstwu?

Jest jeszcze jeden sposób, by ogarnąć to wszystko, co trzeba zrobić w ramach zmiany swojego życia, pracy, partnera, otoczenia, mieszkania i wszystkiego, co nie pasuje do wizji z twoich marzeń.

Karta ze znacznikiem celu w dłoni - jak nie zniechęcić się w drodze do celu

Narysuj mapę, by nie zniechęcić się w drodze do celu

To mapowanie umysłowe. Co to takiego? To graficzny sposób na zrobienie porządku i sprawienie, że umysł zacznie intensywniej pracować nad realizacją konkretnych, umieszczonych na mapie punktów. Sposób ten pozwala określić wszystkie najdrobniejsze kwestie, którymi będziesz musiał się zająć. Zamiast pisać w punktach – ty zrobisz  mapę, która zaprowadzi cię prosto do obranego celu.

Możesz trochę więcej na temat mapowania umysłowego znaleźć w internecie, lub zajrzeć do książki poświęconej tylko temu tematowi. To “Mapologia

Gdy Twoja umysłowa mapa będzie gotowa, przekształć poszczególne zadania na codzienne czynności. Najlepiej, gdy na pierwszy rzut pójdzie czynność najtrudniejsza, najnudniejsza, czy schematyczna. “Zjedz tę żabę” na początku, by potem już z przyjemnością zabrać się za kolejne punkty z listy. To trudne wiem, ale jeśli nawet nie uda ci się codziennie wykonać wszystkich zaplanowanych czynności, to przynajmniej niektóre, ale codziennie.

Każdy dzień bez żadnego działania, oddala cie od celu, co z kolei prowadzi do zaniechania jakichkolwiek prób. Wiem co mówię. Wiele moich celów tak skończyło. Teraz już jest inaczej. Jest zeszyt, jest lista, jest mapa i tego się trzymam. Nie zawsze zrobię wszystko, ale każdego dnia kilka punktów jest zrealizowanych. Cel naprawdę przybliża się z oszałamiającym tempie:))

Lista - jak nie zniechęcić się w drodze do celu

By nie zniechęcić się w drodze do celu, na koniec dobra rada, choć i bez niej, jeśli masz ustalony stały schemat kroków na każdy dzień, może się obejść. To propozycja, by już wieczorem zrobić listę zadań do wykonania po to, by następnego dnia, po wstaniu, nie zastanawiać się, co dziś mogę zrobić. Szkoda na to czasu, bo start – wiem to z własnego doświadczenia – jest bardzo ważny. Trzeba się liczyć z zakłóceniami, ale jeśli tylko dobrze się zorganizujesz, wiele rzeczy na pewno uda się zrobić tak, by wszyscy byli zadowoleni, a ty, byś miał więcej czasu na swoje małe kroczki w stronę spełniających się właśnie marzeń i zmiany życia na lepsze.

 

Na podstawie: J.Canfield “Zasady Canfielda

Jeśli uważasz, że warto - podaj dalej ;)