Sukces to proces – co to znaczy

Życie to proces, nie wydarzenie.

A jak jest z sukcesem?

Wydaje się, że ktoś miał szczęście, że los mu sprzyja, że stał się cud. I tak też bywa. Ale rzadko. Nie znaczy też, że wszystkie BUM są jednorazowym wydarzeniem, które nigdy wcześniej nie było procesem.

Sukces to proces – co to znaczy?

Większość głośnych zdarzeń to zwieńczenie procesu, o którym głośno się nie mówi. Nie wspomina się i nie pisze o wielu dniach, może latach, poświęconych na osiągnięcie tego, co wszyscy mogą właśnie teraz podziwiać.

Ludzie lubią wydarzenia. Nie przepadają za procesem. Zwłaszcza gdy sami mają  wziąć w nim udział  i dać z siebie to, co najlepsze. Jednak  nasze życie to przewaga tego, co dzieje się przez jakiś czas. Rodzi się, dorasta, dojrzewa, upada i powstaje. Coś, co błądzi i odnajduje drogę, rezygnuje i wraca, by spróbować ponownie. To proces.

Skoro sukces to proces, to od czego zależy, czy zakończy się wspomnianym BUM!?

Od tego, czy naprawdę wiemy:  dokąd idziemy i czego w swoim życiu chcemy.
Kiedy tego jasno nie określimy, bardzo łatwo się poddamy przy lekkim, bocznym wietrze przeciwności, trudności, kłód pojawiających się pod nogami.

Gdy wiemy, jaki jest cel, czy cele w naszym życiu, nasz umysł wie, czego wypatrywać, czego szukać, co odrzucać jako mało przydatne lub zupełnie zbędne.
Mając świadomość i wizję celu, patrzymy na linię horyzontu, a nie wciąż pod nogi. Tu też spoglądamy, ale nie tracimy z oczu punktu, któremu podporządkowane są wszystkie działania w ciągu dnia.

Gdy pojawią się przeszkody, coś pójdzie nie tak, jak przewidywaliśmy, nie zniechęcimy się, tylko pomyślimy o innej drodze. Gdy jeden sposób nie zadziała, zaczniemy szukać innego.Poddamy się, gdy nasz cel okaże się nie naszym. Gdy będzie zbyt rozmyty, ogólny, zbyt obcy naszemu sercu.

Sukces to proces – czemu tyle razy nam nie wyszło

Pomyślmy:

  • o naszych celach
  • o drodze, którą pokonujemy, by je osiągnąć
  • o ślepych uliczkach i chwilach zniechęcenia
  • o sytuacjach, w których zrezygnowaliśmy z dalszych starań w drodze to miejsca, w których chcieliśmy się znaleźć.

Czemu odpuściliśmy? Co naprawdę stało za rezygnacją? Może cel nie był naprawdę nasz? Może tak w głębi serca nie tego chcieliśmy?

Gdy zaczynamy coś ważnego robić w swoim życiu, gdy pojawia się nowy pomysł, sprawdźmy, czy nasz umysł i serce mówią jednym głosem.
Jak mówi Zeland Vadim w “Transerfingu rzeczywistości”, jeśli w chwili wkraczania na drogę do celu, czujesz, że dusza śpiewa a umysł klaszcze w dłonie, to spokojnie możesz skupić się na działaniu, bo to twoje drzwi i twój cel.

Sukces to proces  – nieobce mu trudności

Trudności pojawią się zawsze.
Przeszkody będą na każdej drodze.
Pomyłki zdarzą się jeszcze nie jeden raz.

Jednak, gdy wiem dokąd idę, znajdę sposób, by tam dotrzeć.
Nie muszę dziś wiedzieć wszystkiego: jak? kiedy? z kim?
Dziś stawiam pierwszy krok i myślę o drugim. Jutro zastanowię się na następnym, korzystając z tego, czym obdarzy mnie życie.

Jeśli uważasz, że warto - podaj dalej ;)