Pisanie bajek dla dzieci

Że lubię pisać – wiedziałem od dawna. Pisać, mówić, opowiadać. Ale bajki?

Choć sam nie mam dzieci, to pisanie bajek sprawia mi niesamowitą frajdę. Wymyślanie historii, zwroty akcji, sposób myślenia bohaterów i ich dążenie do celów – to coś, co sprawia, że moje wewnętrzne dziecko szaleje z radości.

Wbrew pozorom pisanie bajek nie jest takie proste. To taka sama historia, jak inne, przeznaczone dla dorosłych. Tylko trochę trudniejsze, bo trzeba zobaczyć świat oczami dziecka. Świat, który jest prostszy i bardziej przyjazny. Pełen kolorów, obrazów, wymyślonych i prawdziwych bohaterów. Taki, w którym wszystko jest możliwe – bo przecież wszystko można wymyślić.

Optymizmu nigdy za wiele

Od dawna lubię tzw. pozytywne myślenie. W życiu kieruję się znakami i nie uznaję przypadków. Wszystko w moim przekonaniu jest po coś. Po coś dobrego, lepszego, korzystniejszego i znaczącego.
Tak samo było z pomysłem na pisanie bajek. To nie tylko zamiłowanie do słowa. Bardziej pragnienie, by tym, którzy za jakiś czas wchodzić będą w dorosłe życie, było lżej, łatwiej i radośniej, niż mnie, gdy byłem w ich wieku.
Nie miałem tego szczęścia, by od dziecka żyć z głową wypełnioną mocnymi, budującymi, wspierającymi i pozytywnymi przekonaniami. Czułem się gorszy od innych, choć miałem mnóstwo talentów i umiejętności, jak na swój wiek. Jednak o wiele głośniejsze były przekonania, które jak kotara, z każdym rokiem coraz bardziej przesłaniały prawdę o tym, kim jestem.

Pozytywne myśli – kropla drążąca skałę negatywnych przekonań

Gdy przez jakiś czas układałem pozytywne afirmacje i wizualizacje, by wyprostować wiele z pokręconych, kłamliwych myśli, wciąż obecnych w mojej głowie i rzutujących na moje życie, pewnego dnia pomyślałem, że to niesamowicie trudne zadanie. To orka na ugorze, bo kamiennych przekonań jest bez liku. Im głębiej kopię, tym ich więcej znajduję.
Gdyby tak można się było cofnąć w czasie do okresu dzieciństwa z widzą o sobie, którą dziś posiadam… . Ale to niemożliwe.
Wiem, że nie tylko mnie trudno jest się pozbyć niekorzystnych myśli o sobie, o życiu, o ludziach i ogólnie o świecie. Mnóstwo ludzi ma z tym problemy. Wielu się leczy, inni chodzą na terapię, a pozostała część, próbuje radzić sobie sama. Z większym lub mniejszym skutkiem.

Sieję ziarna pozytywnych myśli w umysłach i sercach dzieci

Skoro tak trudno jest zmienić myślenie w dorosłym życiu, czemu by nie pomóc dzieciom zachować i umocnić to wszystko, co w nich najlepsze. Póki jeszcze dorośli im tego nie wykradli i nie zabili w nich pozytywnego, radosnego i pełnego miłości nastawienia do siebie, życia i świata.

Pisarz - pisanie bajek uszczęśliwiaI wtedy pojawił się pomysł na bajki. Takie, które utwierdzą maluchy w przekonaniu, że są wartościowe, mają w życiu szczęście, poradzą sobie choćby nie wiem co, są ważne, kochane, zdolne do osiągania celów i realizowania marzeń.
Dzień po dniu, zaczęły pojawiać się pomysły na Bajki pełne dobrych myśli, których głównym bohaterem został kot Afik (od afirmacji 🙂 Sam nie będąc doskonałym, miał to szczęście, że mama nauczyła go całe mnóstwo pozytywnych rymowanek – przekonań, które przypominały mu się wtedy, gdy najbardziej ich potrzebował.

Wielkie szczęście w życiu mam, zawsze sobie radę dam.

To, co teraz dzieje się, dobrze dla mnie skończy się.

Czy choćby ta, moja ulubiona – szkoda, że sam jej nie znałem w dzieciństwie:

Lubię siebie, kiedy chodzę,
lubię siebie, kiedy śpię,
nawet kiedy nic nie robię,
lubię siebie, bo tak chcę.
Jeśli ty mnie nie chcesz lubić,
dziwne myśli o mnie masz,
mogę ci powiedzieć tylko:
Twoja strata. Cześć! Pa. Pa.

Przekonania w postaci rymowanek ubranek w bajkową historię to najlepszy sposób na dotarcie do umysłu i serca małego człowieka i zasianie w nim ziarna wyjątkowego owocu. Takiego, który zrobi kolejne, stając się początkiem życia dla wielu owocowych drzew pełnych sukcesów, radości, obfitości, szczęścia w dorosłym życiu.
Dziś piszę kolejną historię – tym razem coś większego, co mam nadzieję, przyniesie jeszcze więcej radości, uśmiechu, mocy wszystkim, którzy za jakiś czas ją przeczytają.
Śledząc pogodną i pełną pasji działalność ulubionego Wydawnictwa “Dwie siostry”, marzę o wydaniu własnych książek dla dzieci. Wiem, że jak wszystko w życiu ma swój czas, tak i ten kiedyś nadejdzie. Najpierw jednak, trzeba skończy pisać tę pierwszą 🙂

Tak. Pisanie bajek sprawia, że jestem jeszcze bardziej szczęśliwy. To zaś sprawia, że mogę być spokojny o to, co stworzę, bo w każdym nowym słowie, każdej historii, tego szczęścia również nie zabraknie.

Jeśli chcesz poznać Afika i jego przyjaciół, zapraszam Cię do jego świata, na stronę Nie Tylko Bajki.

Jeśli uważasz, że warto - podaj dalej ;)